Czy można opublikować nagranie rozmowy w internecie?

Można opublikować nagranie rozmowy, jeżeli jego ujawnienie ma uzasadnienie prawne i nie narusza praw rozmówców. Sam udział w rozmowie ani posiadanie autentycznego pliku nie dają swobody rozpowszechniania go w internecie. Przy nagłaśnianiu złej obsługi trzeba osobno ocenić ochronę dóbr osobistych, zasady przetwarzania danych oraz ewentualną odpowiedzialność karną. Zgoda na nagranie nie oznacza automatycznie zgody na publiczne udostępnienie.
Nagranie i publikacja to dwie różne czynności
Rozmowa z konsultantem może dokumentować przebieg reklamacji. Udostępnienie jej wszystkim użytkownikom portalu ma jednak inny cel i zasięg niż zachowanie pliku do wyjaśnienia sporu. Odbiorcy mogą rozpoznać pracownika, skopiować materiał i rozpowszechniać wybrane zdania. Dlatego odpowiedź na pytanie, czy wolno było rozmowę utrwalić, nie rozstrzyga jeszcze, czy wolno ją opublikować.
Art. 23 k.c. chroni dobra osobiste, wymieniając między innymi cześć i tajemnicę korespondencji. Katalog ten jest otwarty; przy ujawnieniu rozmowy znaczenie ma także prywatność. Na podstawie art. 24 § 1 k.c. można domagać się zaniechania działania zagrażającego dobru osobistemu, jeśli jest bezprawne, a po naruszeniu – także usunięcia jego skutków. Problem może więc powstać nawet wtedy, gdy słowa na nagraniu rzeczywiście padły, a autor publikacji niczego nie dopisał.
W praktyce trzeba ustalić, co dokładnie ma zostać ujawnione, komu i po co. Zgoda odnosząca się do określonego sposobu wykorzystania wypowiedzi nie jest zgodą na dowolny montaż, podpis ani zasięg. Osobnego namysłu wymagają informacje o osobach trzecich, które w rozmowie nie uczestniczyły, lecz zostały w niej wymienione.
Co naprawdę obejmuje art. 267 § 4 k.k.
Art. 267 § 4 k.k. nie ustanawia ogólnego zakazu ujawniania każdej rozmowy bez zgody. Dotyczy przekazania innej osobie informacji zdobytej sposobami wskazanymi w poprzednich trzech paragrafach. Chodzi między innymi o określone przypadki nieuprawnionego dostępu do informacji lub systemu informatycznego oraz używanie urządzeń albo oprogramowania do uzyskania informacji, do której sprawca nie ma uprawnienia.
Znaczenie ma zatem sposób pozyskania informacji. Zapis własnej rozmowy, w której wypowiedź była skierowana do nagrywającego, nie jest z tego tylko powodu takim samym przypadkiem jak podsłuch cudzej rozmowy. Z drugiej strony ujawnienie informacji objętej art. 267 § 4 k.k. nie musi oznaczać zamieszczenia jej publicznie: przepis mówi o ujawnieniu innej osobie.
Brak podstaw do zastosowania tego przepisu nie kończy oceny publikacji. Nadal mogą mieć znaczenie dobra osobiste, dane osobowe, zniesławienie lub zniewaga. Nie należy więc traktować argumentu „sam brałem udział w rozmowie” jako odpowiedzi na wszystkie zastrzeżenia rozmówcy.
Krytyka, zniesławienie i obraźliwy komentarz
Art. 212 § 1 k.k. dotyczy pomawiania o zachowanie lub cechy mogące prowadzić do poniżenia w odbiorze społecznym albo utraty zaufania potrzebnego do wykonywanej funkcji, zawodu czy działalności. Paragraf drugi odnosi się do wykorzystania środków masowego komunikowania. Przy publikacji nagrania znaczenie może mieć także tytuł wpisu, opis filmu oraz sposób zestawienia fragmentów.
Przykładowo rozmowa potwierdzająca opóźnienie zwrotu pieniędzy nie musi dowodzić oszustwa. Dodanie takiego zarzutu do autentycznego nagrania wymaga odrębnej oceny. Podobnie wycięcie odpowiedzi zmieniającej sens wcześniejszych słów może sprawić, że odbiorcy otrzymają mylący obraz zdarzenia.
Art. 213 § 2 k.k. przewiduje wyłączenie odpowiedzialności za zniesławienie przy publicznym podnoszeniu prawdziwego zarzutu dotyczącego postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną albo służącego obronie społecznie uzasadnionego interesu. Samo przekonanie autora, że ostrzega innych, nie przesądza o spełnieniu tych warunków. Przy zarzutach odnoszących się do sfery prywatnej lub rodzinnej przepis dodatkowo ogranicza możliwość przeprowadzenia dowodu prawdy.
Osobną kwestią jest zniewaga z art. 216 k.k. Art. 214 k.k. wyraźnie zachowuje możliwość odpowiedzialności za obraźliwą formę zarzutu mimo spełnienia warunków z art. 213 k.k. Rzeczowy opis zdarzenia i oddzielenie ustaleń od ocen pomagają uniknąć nadawania nagraniu znaczenia, którego ono nie potwierdza. Nie zastępują jednak oceny, czy samo ujawnienie rozmowy jest dopuszczalne.
Głos i kontekst mogą ujawnić tożsamość
Według art. 4 pkt 1 RODO dane osobowe obejmują informacje pozwalające zidentyfikować człowieka także pośrednio. W nagraniu takim identyfikatorem może być głos, ale również zestaw szczegółów: miejsce pracy, stanowisko, termin wizyty czy opis nietypowego zdarzenia. Nie trzeba podawać nazwiska, aby rozmówcę rozpoznali współpracownicy lub sąsiedzi.
Samo zniekształcenie głosu nie zapewnia anonimizacji. Jeśli podpis wskazuje konkretny punkt usługowy, dzień i jedynego pracownika na zmianie, tożsamość nadal może być możliwa do ustalenia. Z tego samego powodu przepisanie rozmowy zamiast zamieszczenia dźwięku nie usuwa automatycznie problemu danych osobowych ani prywatności.
Art. 2 ust. 2 lit. c RODO wyłącza czynności osoby fizycznej mające charakter czysto osobisty lub domowy. Publiczne udostępnienie materiału nieograniczonej liczbie odbiorców nie staje się taką czynnością tylko dlatego, że następuje z prywatnego konta. Ograniczony krąg odbiorców również wymaga oceny rzeczywistych okoliczności, a nie samej nazwy grupy.
Gdy stosuje się ogólne reguły RODO, potrzebna jest podstawa przetwarzania z art. 6 ust. 1. Zgoda jest jedną z podstaw. Powołanie się na prawnie uzasadniony interes wymaga z kolei oceny niezbędności publikacji i praw osoby nagranej. Chęć przedstawienia swojej wersji sporu nie oznacza, że trzeba ujawnić każdą wypowiedź oraz wszystkie dane rozmówcy.
Buivids i granice powoływania się na działalność prasową
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (druga izba) w wyroku z 14 lutego 2019 r., C-345/17, dotyczącym sprawy Buivids, analizował filmowanie policjantów na komisariacie i zamieszczenie filmu w serwisie internetowym. Orzeczenie dotyczyło dyrektywy 95/46/WE. Trybunał objął takie działania przepisami o ochronie danych i dopuścił możliwość uznania ich za przetwarzanie wyłącznie w celach dziennikarskich, pozostawiając ocenę sądowi krajowemu.
Brak zawodowego statusu dziennikarza nie wykluczał tej kwalifikacji. Zarazem nie każda publikacja internetowa stawała się działalnością dziennikarską. Trybunał wskazał potrzebę wyważenia prywatności i wolności wypowiedzi, z uwzględnieniem między innymi znaczenia materiału dla debaty publicznej, jego treści i skutków. To sprawa nagrania wideo, nie ogólne zezwolenie na publikowanie rozmów telefonicznych. Przy audio przydatne są wskazane kryteria, lecz trzeba ocenić konkretny materiał i podstawę prawną.
Art. 85 RODO powierza państwom pogodzenie ochrony danych z wolnością wypowiedzi. W Polsce art. 2 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych wyłącza stosowanie wskazanych przepisów RODO do działalności dotyczącej materiałów prasowych, a także wypowiedzi literackich lub artystycznych. Obejmuje to między innymi art. 6 RODO, ale nie oznacza wyłączenia całego rozporządzenia ani ochrony dóbr osobistych.
W ramach Prawa prasowego art. 14 ust. 1 uzależnia publikowanie lub inne rozpowszechnianie informacji zapisanych dźwiękowo i wizualnie od zgody osób, które ich udzieliły. Jest to regulacja działalności prasowej, a nie samodzielna reguła obejmująca każdy wpis internauty. Nadanie publikacji etykiety materiału dziennikarskiego nie wystarcza ani do skorzystania z wyłączeń, ani do pominięcia obowiązków prasowych.
Co sprawdzić przed udostępnieniem rozmowy
Interes publiczny wymaga konkretnego uzasadnienia. Znaczenie ma to, co odbiorcy mają dzięki publikacji zrozumieć, a także czy ten cel wymaga ujawnienia tożsamości rozmówcy. Przed udostępnieniem nagrania na YouTube lub Facebooku pomocne są cztery pytania:
- Czy materiał rzeczywiście potwierdza zarzut opisany w tytule i komentarzu?
- Czy zachowano kontekst wypowiedzi, a skróty nie zmieniają jej sensu?
- Czy można opisać problem bez ujawniania głosu i szczegółów identyfikujących pracownika?
- Czy zamiast publicznej publikacji wystarczy przekazać materiał podmiotowi rozpatrującemu skargę, z oceną podstaw takiego przekazania?
Takie sprawdzenie pomaga ograniczyć zbędne ujawnienia. Nie daje gwarancji legalności, ale pozwala odróżnić dokumentowanie problemu od rozpowszechniania danych, które nie są potrzebne do jego wyjaśnienia.
Gdy ktoś opublikował Twoje nagranie
Najpierw zachowaj adres publikacji, datę, opis oraz dostępny materiał pokazujący zakres ujawnienia. W zgłoszeniu do autora i serwisu wskaż konkretny plik lub wpis, sposób identyfikacji swojej osoby oraz powód żądania usunięcia. Samo ogólne stwierdzenie, że w internecie krąży rozmowa, utrudnia ustalenie, jakiej publikacji dotyczy zgłoszenie.
Art. 24 k.c. pozwala żądać zaniechania bezprawnego działania oraz czynności usuwających skutki naruszenia, na przykład odpowiedniego oświadczenia. Art. 448 k.c. przewiduje możliwość przyznania zadośćuczynienia lub sumy na wskazany cel społeczny; nie oznacza automatycznej wypłaty. Przy szkodzie majątkowej art. 24 § 2 k.c. odsyła do zasad ogólnych jej naprawienia.
Sąd Najwyższy w wyroku z 14 stycznia 2015 r., II CSK 747/13, rozważał środki ochrony po rozpowszechnieniu rozmowy telefonicznej. Wskazał możliwość zobowiązania pozwanego do zawiadomienia określonych administratorów portali o stwierdzonej prawomocnym wyrokiem bezprawności treści. Nie była to obietnica usunięcia wszystkich kopii z internetu, lecz ocena konkretnych obowiązków służących usunięciu skutków naruszenia.
Jeżeli sprawa podlega RODO, art. 17 umożliwia żądanie usunięcia danych po spełnieniu ustawowych przesłanek, na przykład przy przetwarzaniu niezgodnym z prawem. Przewiduje też wyjątki, w tym dotyczące niezbędności przetwarzania dla wolności wypowiedzi i informacji. Art. 77 RODO daje prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego. Żądanie usunięcia, skarga i roszczenia cywilne mają własne warunki – żadna z tych dróg nie przesądza sama przez się wyniku pozostałych.
Źródła
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 2023 poz. 1610), art. 23, 24 i 448.
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. 2024 poz. 17), art. 212–214, 216 i 267.
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.Urz. UE L 119 z 4 maja 2016 r., s. 1), art. 2, 4, 6, 17, 77 i 85.
- Ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2019 poz. 1781), art. 2 ust. 1.
- Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. 2018 poz. 1914), art. 14 ust. 1.
- Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (druga izba), wyrok z 14 lutego 2019 r., C-345/17 (Buivids), eur-lex.europa.eu.
- Sąd Najwyższy, wyrok z 14 stycznia 2015 r., II CSK 747/13, saos.org.pl.
Zdjęcie: Monika Wahi, CC BY-SA 3.0 (creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/), Wikimedia Commons, commons.wikimedia.org/wiki/File:Laptop_at_cafe.jpg